|
| |
|
bardzo polski Blogofix z kilkoma francuskimi idées fixes
01.12
Mapa i terytorium na webie, ale legalnie i odpłatnie
Bloger i prawnik, Florence Gallaire, który zamieścił na swoim blogu całość ostatniej powieści Michela Houellebecqa (o czym poniżej) dostał pozew sądowy od Flammarion, wydawcy tegorocznego laureta nagrody Goncourta i z dniem dzisiejszym wycofał linka do gratisowej wersji książki w pdf. Nie wycofując się ze swej argumentacji, adwokat pirat nie zamierza jednak bronić jej przed sądem. Usatysfakcjonowany tą decyzją Flammarion od dziś sam udostępnia Mapę i teryrorium w wersji elektronicznej na platformie Eden za 14,90 euro, podczas gdy tytuł w księgarni kosztuje 22 euro. I tak nie będzie procesowej wojny o wirtualną Mapę i terytorium, podbój tej literatury obędzie się zatem bez ofiar postronnych.
Listopad 2010
29.11
Czy mapa jest czy nie jest terytorium?
Jeszcze raz Houellebecq, tym razem z silnym polskim akcentem. Tytuł jego ostatniej powieści Mapa i terytorium wyraźnie nawiązuje do słynnego zdania "Mapa nie jest terytorium", emblematycznego dla teorii Alfreda Korzybskiego (1789-1950), polskiego, tak polskiego, urodzonego w Warszawie naukowca, twórcę anty-arystotelejskiej semiotyki ogólnej. Żeby zapoznać się z tym Houellebecowskim inspiratorem, nieco zapomnianą, niemniej barwną postacią, która sama mogłaby stać się bohaterem powieści, sięgnijmy, za przykładem francuskiego laureta Goncourta, do Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Korzybski
Podając źródło nie będziemy kopiować tekstu z wirtualnej encyklopedii, bo po cóż kłopoty, zarzuty o plagiat i inne takie nieprzyjemności dla Blogofixa, który przecież nie ma żadnych, ale to żadnych pretensji literackich.
25.11
Ostatni Houellbecq gratis on-line
Francuski prawnik, specjalista prawa autorskiego w dziedzinie cyfryzacji, Florence Gallaire, zamieścił na swoim blogu pełen tekst ostatniej powieści Michela Houellbecqa Mapa i terytorium. Za ten zamach na prawa Flammariona, wydawcy Goncourta 2010, Gallaire będzie lada dzień pozwany w trybie nagłym przed trybunał.
Bez względu na wyrok, o którym z góry przesądzić nie sposób, argumenty Gallaire'a warte są uwagi ponieważ blogerowi nie przyświecają merkantylno-pirackie intencje a tylko obrona zasobów internetowych i praw autorskich do nich. Francuski prawnik opiera się na fakcie, udowodnionym, że w swojej najnowszej powieści Houellebecq wykorzystał obszerne fragmenty zaczerpnięte dosłownie z Wikipedii, co wzbudziło mini skandal kiedy książka się ukazała, nawet oskarżenia o plagiat (o tym poniżej).
Wikipedia jest objęta licencją "Creative Commons By-Sa", której dwoma podstawowymi założeniami są: obowiązkowe wymienienie źródła zapożyczonych fragmentów - czego lauretat Goncourta nie zrobił, stąd pomówienia o plagiat - oraz założenie, że każdy, kto "modyfikuje, przeobraża lub adaptuje tekst ma prawo rozpowszechniać w ten sposób powstały utwór tylko zgodnie z identyczną do źródłowej umowy" czyli według reguł Creative Commons a te zakładają wolny dostęp do tekstu na Internecie.
Argumentację Gallaire'a podważa Emmanuel Pierrat, znany specjalista od prawa autorskiego, były adwokat Houellebecqa oraz powieściopisarz związany z oficyną Flammarion. Według niego Gallaire odnosi się do "ustępu w regulaminie, który dotyczy wyłącznie współautorów portalu. Jeśli ktoś uczestniczy w tym zbiorowym dziele, jego wkład jest dobrowolny. Ale nie dotyczy to w żadnym stopniu indywidualnej, oryginalnej pracy autora, dla którego artykuły w encyklopedii są tylko inspiracją".
Prezeska Wikipedii France, Adrienne Alix również nie kryje wątpliwości: "Sposób wykorzystania przez M. Houellebecqa artykułów z Wikipedii nie jest zbyt jasny, jednak to o krok za daleko, żeby podporządkować jego książkę regulaminowi Creative Commons. Należy zastanowić się nie tylko nad długością zapożyczonych fragmentów, ale także nad oryginalnością tekstów Wikipedii, które były inspiracją dla autora. Jeśli nie wykazują znamion specyficznego opracowania pod względem słownictwa i stylistyki, zastosowanie do nich restrykcji prawa autorskiego może być poddana pod wątpliwość."
W interesie Flammariona jest jak najszybsze zdjęcie z Internetu bezpłatnej wersji książki, która już jest hitem wydawniczym - ponad 200.000 sprzedanych egzemplarzy - i może osiągnąć w przedświątecznym okresie grubo ponad pół miliona, ponieważ "marka Goncourt" gwarantuje zawrotną sprzedaż nagrodzonych tytułów, Każda inna powieść uchodzi za handlowy sukces jeśli osiąga sprzedaż 3.000 egzemplarzy.
Grożąc pozwem, Flammarion zdecydował się jednak na "internetowy" ukłon w kierunku czytelników Houellebecqa: wszystkie 13 tytułów tego autora będzie od przyszłego tygodnia dostępne w elektronicznej wersji, odpłatnej oczywiście, ale w cenie o 20% tańszej od drukowanej.
10.11
Goncourt 2010: nareszcie Houellebecq!
Zaskoczenia nie było. Słynny skandalista i obrazoburca francuskiej literatury, parokrotny przegrany kandydat do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej w końcu został nią uhonorowany. Paradoksalnie, za książkę, którą zarówno jego wielbiciele jak i zagorzali krytycy jednogłośnie uznają za najbardziej akademicką. Jedni widzą w niej błyskotliwe nawrócenie niesfornego prowokatora na klasycystyczną, autobiograficzną narrację, drudzy podejrzewają go o oportunizm, o napisanie dzieła "pod jurorów", którzy zazwyczaj promują literaturę tylko umiarkowanie niegrzeczną.

Poniedziałek 8 listopada. Świeżo upieczony laureat pod obstrzałem mediów.
Dla Houellebecqa nagroda Goncourta jest bardziej ukoronowaniem zdobytej i tak już ugruntowanej pozycji w literaturze, niż wyróżnieniem dla powieści o wyjątkowych walorach, a na pewno nie odkryciem mało znanego talentu.
Autora Mapy i terytorium nie wzbogaci symboliczny czek na 10 euro, który został mu wręczony, zgodnie z tradycją w salonie paryskiej restauracji Drouant, gdzie od pierwszej wojny światowej obradują jurorzy tej najsłynniejszej francuskiej nagrody. Nie będzie ona także przepustką do rynkowego Sezamu, bowiem jego powieść zdążyła pobić rekordy sprzedaży zaledwie się ukazała: na początku września przez pierwszy tydzień sprzedano ponad 110.000 egzemplarzy.
Pozostając w obszarze gospodarczym, który tak bardzo dominuje rynek franucuskich nagród literackich, warto przypomnieć, że bez tego wyróżnienia w 2005 roku ponad milionowy "transfert" pisarza z wydawnictwa Flammarion do Fayard był już niespotykanym we francuskim świecie wydawniczym zaskakującym precedensem, zarówno obyczajowym jak i finansowym.
Finanse finansami, ale wróćmy do literatury. Czy Mapa i terytorium jest najwybitniejszą książką budzącego spore emocje autora? Jak została przyjęta przez krytykę powieść tak wyczekiwana i której publikacja, przyspieszona pod presją publiczności, stała się wydarzeniem medialnym rangi państwowej?
Niełatwo znaleźć głosy krytyczne w chórze piewców talentu Houellebecqa. W miesięczniku poświęconym książkom i literaturze Lire, jego kolega po piórze, Frédéric Beigbeder, sam autor wielu bestsellerów, nie waha się okrzyknąć powieści "arcydziełem, którego wszystkie sekrety długo jeszcze będziemy odkrywać." Według recenzentki Raphaëlle Rérolle z Le Monde'u mamy do czynienia z "opowieścią w sposób oczywisty pełną inwencji, humoru i siły wyrazu." Claire Devarrieux z dziennika Libération widzi w Mapie i terytorium tekst wręcz "nadzwyczajny". Papież francuskiej krytyki telewizyjnej Bernard Pivot chwali "ważne dzieło, które przynosi honor literaturze". Nathalie Crom w kulturalnym tygodniku Télérama, podkreśla, że ta książka Houellbecqa jest "bez wątpienia jego tytułem najdoskonalszym".
Christophe'owi Ono-dit-Biot w tygodniku Le Point, kojarzy się ona z... Mallarmé, podczas gdy Gilles Martin-Chauffier w Paris Matchu wręcz "pada z zachwytu." Nawet politycy, były prezydent Giscard d'Estaing i pierwszy sekretarz Partii Socjalistycznej, Martine Aubry czuli się w obowiązku, aby okrzyknąć Houellebecqa literacką znakomitością.
Natomiast Jean-Luc Porquet z satyrycznego Canard Enchaîné nie widzi w tekście "nic interesującego" a Emmanuel Hecht w L'Express nieśmiało wspomina o "wysterylizowanej powieści" podczas gdy jego redaktor naczelny Christophe Barbier docenia nonkonformizm obyczajowy i trafność socjologicznej analizy a nawet wizjonerstwo Houellebecqa, ale zarzuca mu stylistyczne niedołęstwo.
Już nie po raz pierwszy pisarz spotyka się z krytyką swego stylu, określanego jako bezbarwny, banalny, płaski, "technokratyczny", "użytkowy". Pod tym względem oliwy do ognia dolały oskarżenia o plagiat z... Wikipedii. Vincent Gal na Slate.fr wyłowił w powieści liczne fragmenty skopiowane ze słynnej wirtualnej encyklopedii: biografia jednego z drugorzędnych polityków, opis miasta Beauvais, zwykłej muchy domowej oraz liczne informacje dotyczące funkcjonowania komisariatu policji oraz innych opisów miejsc gdzie rozgrywa się akcja. Zestawienie fragmentów powieści z artykułami Wikipedii, choć mówienie o plagiacie jest może przesadą, nie podkreśla w każdym razie oryginalności stylu Houellebecqa.
Broniąc się przed tymi zarzutami, pisarz powołuje się na Borgesa i przede wszystkim na Georges'a Pereca, którzy mieszali dokumenty "pozaliterackie", teksty "banalne" z fikcją. W oskarżeniu o plagiat widzi obraźliwą metodę na zdyskwalifikowanie techniki pisarskiej, którą określa mianem "patchworku". Według niego zarzut plagiatu jest albo dowodem na niezrozumienie istoty twórczości literackiej albo pragnieniem aby go definitywnie zdyskredytować jako twórcę.
Najboleśniej uderzył w Houellebecqa pisarz Tahar Ben Jelloun, co ciekawe jeden z dziesięciu jurorów nagrody Goncourt. Na łamach włoskiego dziennika La Repubblica zarzucił mu "nudziarstwo" oraz reżyserowanie "swojego przeklętego ego". To więc na pewno nie on oddał głos na książkę, o którą retorycznie pytał, zarzując jej narcyzm, banał, płytkie socjologizowanie: "Zatem co nowego ta powieść nam proponuje? (...) Czcze gadanie na temat doli człowieczej, zmanierowany styl, który pretenduje do szlachetności wyrazu."
Zanim przeczytamy po polsku najnowszy opus niesfornego chłopca francuskiej literatury, który właśnie odebrał akademickie laury, możemy stwierdzić kolejny raz, że literatura we Francji jest przedmiotem publicznych, gorących debat. Tylko pozazdrościc.
powrót do pierwszej strony 4
Blogofix francuski 4
archiwum Blogofixa 4
|
|
|